posted by admin on lut 12

Również w roku 1978 pale utraciły boczną stateczność wskutek wymycia piasku przy narzucie kamiennym otaczającym filary. Fundamenty zachowały nośność pionową, ale po wymyciu – frakcji piaskowej wystarczyły niewielkie zmiany konfiguracji narzutu, aby przy minimalnym wzroście siły bocznej nastąpiło przesunięcie filara, powodujące załamanie sąsiednich przęseł. Szczątki przęseł zatarasowały częściowo koryto rzeki, powodując znaczne zwiększenie prędkości przepływu wody przy filarach. Woda podmyła fundamenty tych filarów, tak że zapadły się z przęsłem w 20 godzin później. Filar stał jeszcze trzy tygodnie, ale i tu silny prąd -stopniowo zabierał grunt otaczający pale, powodując w końcu runięcie filaru. Lepiej zabezpieczony filar utrzymał się, pomimo jednostronnego obciążenia go rozporem łuku przęsła . Jako inny możliwy powód katastrofy podano hipotezę, że pale drewniane zgniły. Proces gnicia drewna jest intensywny przy powtarzających się zanurzeniach w wodzie i wysychaniu. Z pewnością jednak nie dotyczy to osiemnastowiecznych pali dębowych bardzo dobrej jakości. Wysychały rzadko i były prawie zawsze zanurzone w wodzie. Zresztą przy robotach naprawczych stwierdzono doskonały stan pali i brak śladów gnicia. Inną jeszcze przyczyną katastrofy mogło być nadmierne obciążenie ruchem drogowym, ale powodowało ono stosunkowo małe zmiany obciążeń pali ze względu na zasadniczą przewagę obciążenia stałego nad ruchomym. [przypisy: architekt warszawa, architekt wnętrz wrocław, Wykończenia mieszkań ]

Tags: | |

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: architekt warszawa architekt wnętrz wrocław Wykończenia mieszkań